
W końcu po długich poszukiwaniach udało mi się znaleźć godne zastępstwo dla moich ulubionych plasterków z Action. Spełniają wszystkie moje wymagania i przede wszystkim działają, a nie tylko zasłaniają zmianę obrazkiem. Jeśli też poszukujecie plasterków na niedoskonałości, które się sprawdzają to zapraszam na dzisiejszy wpis.
Spis treści
Plastry na wypryski, dyskretne od ERNE - moja opinia
– plastry na wypryski, dyskretne od ERNE to 24szt. za 8,99zł
– okrągłe o średnicy 12mm, więc są w stanie zakryć całkiem sporo
– zgodnie z nazwą są dyskretne, czyli praktycznie bezbarwne i wtapiają się w kolor miejsca na które je naklejamy – oznacza to tyle, że widać zaczerwienienie stanu zapalnego i to że momentami można nie zauważyć, że się je ma naklejone. Osobiście nie ma to dla mnie znaczenia większego bo i tak naklejam je na noc.
– plastry na wypryski, dyskretne od ERNE zawierają w sobie niacynamid, cynk, olejek z drzewa herbacianego i nagietka lekarskiego

– bardzo dobrze trzymają się skóry nawet jeśli naklejam je na jeszcze wilgotną skórę lub na skórę pokrytą serum – ani razu nie odkleiły mi się w nocy
– DZIAŁAJĄ – osuszają zmianę/stan zapalny i go lekko uspokajają, wyciągają zawartość, przyspieszają proces pozbywania się nieprzyjaciela i zakrywają zmianę dzięki czemu nie kusi żeby ją dotykać czy drapać
– są dostępne w Rossmannie w 2 wersjach – tej z pandą nie sprawdzałam, ale pisaliście mi, że u Was się średnio sprawdziła
Znacie już siłę i moc plasterków na niedoskonałości?